Ciemny

Jak działa dysleksja?

Nie wiem, ale się dowiem!
wyświetleń 130 717
97% 5 450 145

Czym objawia się dysleksja? W jaki sposób myślą dyslektycy? Jak działa mózg dyslektyka? Jak pomóc dziecku z dysleksją?
facebook.com/niewiemalesiedowiem
Czym tworzę animacje? -- Adobe After Effects www.ceneo.pl/oferty/adobe-after-effects#crid=203444&pid=17743
Inspiracja -- twitter.com/EmmaSAanne
Animacja/pomysłodawca/twórca -- Mateusz Kucharek
Prowadzący/Czyta -- Wojciech Wróbel
LD SYSTEMS D 1013C -- www.ceneo.pl/16274374#crid=214240&pid=17743
Korektor tekstu -- Zuza Maternik
Tło kanału -- figuredrawingdotinfo.blogspot.it
Kevin MacLeod: Gymnopedie No 1 - na licencji Creative Commons Attribution (creativecommons.org/licenses/by/4.0/)
Źródło: incompetech.com/music/royalty-free/index.html?isrc=USUAN1100787
Wykonawca: incompetech.com/
LINKI ŹRÓDŁOWE:
www.dziecirosna.pl/szkola/szkolne_problemy/dysleksja_prezent_od_losu.html
www.dziecirosna.pl/szkola/rozwoj/dysleksja_jakie_cwiczenia_pomagaja_dziecku.html
clark.paris/video/wideo-zafiGBrFkRM.html&t
www.mjakmama24.pl/dziecko/edukacja/dysleksja-przyczyny-rozpoznanie-terapia,563_393.html
clark.paris/video/wideo-zZgS8Ij1Ltg.html&t
clark.paris/video/wideo-jn4xd5a3EsY.html&t
clark.paris/video/wideo-_dPyzFFcG7A.html
en.wikipedia.org/wiki/Dyslexia
www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/wychowanie/przyczyny-objawy-i-diagnozowanie-dysleksji_33560.html
www.medicalnewstoday.com/articles/186787.php

Opublikowany

 

20 wrz 2018

Nie wiemale się dowiem!Jakdziaładysleksjadyslexiau dorosłychco to jestćwieczeniafilmto darnieprzeciętne życieczym jest dysleksjadyslekcjaćwiczeniaćwiczenia dla mózgu

Udostępnij:

Link:

Ściągnij wideo:

Ładuję.....

Dodaj do:

Moja lista odtwarzania
Do obejrzenia
Komentarze 728
Nie wiem, ale się dowiem!
Wpadnij na 50,000 SUBSCRIBERS SPECIAL! (: clark.paris/video/wideo-uMtVWOslQ_U.html
RIGHT WING SLAV
RIGHT WING SLAV 7 dni temu
Połowa ''dyslektyków'' to tak naprawdę debile, którzy psują opinię chorym...
Kaludia
Kaludia 10 dni temu
Ja nie musze sobie wyobrażać pani z polaka mało co mnie nie zabije mam podobnie 😣🙄
Rnt_
Rnt_ 11 dni temu
Ja mam dyslekcje
Adam Co cie to
Adam Co cie to 12 dni temu
Ja mam dysleksje i jak pani z matmy da jakiś długi sprawdzian do napisania w 15 min z długimi zadaniami textowymi to leżę... Nie nawidze niewiedzy nauczycieli chodź uczą 3kl gimnazjum, nie pomagają i nic nie czynią w celu poprawienia naszych wyników -.-
Your Nightmare
Your Nightmare 15 godzin temu
Zmniejsza IQ 🤓
niemamnie
niemamnie 16 godzin temu
Jako dyslekryk mogę stwierdzić, że film jest naprawdę rzetelnie przygotowany :) Często panują mylne przekonania na temat dysleksji i cieszy mnie, że tu ich nie było. Ta "dysfunkcja" jest utrudnieniem, ale sama jestem przykładem na to, że można sobie z nią poradzić. Mam za sobą licencjat na kierunku humanistycznym - dziennikarstwo i właśnie przymierzam się do magisterki. Ciągły kontakt z językiem sprawia, że wiele kwestii wyćwiczyłam, jednak nadal popełniam błędy. Staram się udowodniać, że dysleksja naprawdę istnieje, ale nie przekreśla niczyich szans na osiągnięcie celów.
fry ksy
fry ksy 17 godzin temu
Ja mam dyslekcje z matmy
M Nowak
M Nowak 19 godzin temu
Dziękuje za ten film stwierdzono u mnie dysleksje już jak miałem 6 lat teraz juz jestem osobą dawno dorosłą ale wiele ludzi nie wie przez co musiałem przejść
michu 11
michu 11 Dzień temu
Nieprawda, jestem dyslektykiem i problemów z czytaniem nie mam
krzak pomidoru
krzak pomidoru Dzień temu
Ogólnie to mam orzeczenie o dysleksji ale nie mam żadnych problemów
Undereka :D
Undereka :D Dzień temu
Czyżby czytanie było takie trudne dla dyslektyka? Sam na dysleksję cierpię, lecz czytanie nie jest aż tak złe. Największym problem z czytaniem jest dodawanie/zmienianie słów. Większym problemem jest pisownia.
Yea Boi
Yea Boi 15 godzin temu
też mam stwierdzoną rzekomą dysleksję , mimo że z ortografii mam najlepsze oceny , czytam bardzo szybko i startowałem w konkursach recytatorskich , czasem mam problem tylko z matematyką
Broneq
Broneq 2 dni temu
Czy tylko u mnie w szkole dyslektykow traktuje się jak resztę? nie mają wydłużonego czasu na kartkowkach i nikt ich nie prześladuje ani nic po prostu mówią mi tak: jeszcze raz nieczytelnie napiszesz tą kartkówkę to ci dam 1 na koniec i działa XD
Broneq
Broneq 2 dni temu
Mam dysleksje pisałem i na niektórych przedmiotach dalej pisze nieczytelne czasami mam wrażenie że sam wymyslam litery i tak w sumie ta jakiś miesiąc temu pomyślałem sobie ty no przydałoby się pisać czytelnie od tamtego czasu pisze czytelnie jest mi dobrze Tylko ręka nawala
Przemek Jamajka
Przemek Jamajka 2 dni temu
Normalnie stronię od komentarzy, ale teraz nie mogę się powstrzymać. Sam mam dysleksję, ale nie robię z tego problemu. Dla mnie największym problemem jest za to, błędne diagnozowanie wielu ludzi- szczególnie tych głupich np. znam wielu ludzi, ktorym po prostu najzwyczajniej w świecie nie chciało się uczyć albo są tępi i żeby mieć łatwiej wymyślali sobie, że mają dysleksje. Prawdziwy dyslektyk nie lubi czytać, ponieważ szczególnie przy dłuższych tekstach odpływa, totalnie się zamyśla, po czym musi wracać z powrotem do tego samego miejsca w tekście. Plusem jest fakt, że często to później jeszcze długo pamięta, a każdy się dziwi skąd on np. to wie. Jeżeli chodzi o wystąpienia publiczne- to wszystko zależy od człowieka- Ja je bardzo lubię, a odnośnie czytania na głos to też nie miałem z tym problemu, więc prawdopodobnie to zależy od stadium dysleksji.
Ridzio
Ridzio 2 dni temu
Czyli debil i tyle w temacie
mar szałek
mar szałek 2 dni temu
według mnie dysleksja jest głupotą
damiano lol
damiano lol 2 dni temu
U mnie stwierdzono dyslekcje mimo to bardzo szybko czytam bez dukania I pisze tylko podczas pisania duzo bledow robie glownie ortograficznych I ciezko mi to wyeliminowac teraz pewnie tez troche narobilem dodam jeszcze ze bardzo dobze sie uczylem w szkole
Mateusz Więckowski
Moja matematyczka uważa, że dysortografię i dysgrafię da się wyeliminować. Codzienną pracą, a nie tłumaczeniem na sprawdzianach, że mam to i to dlatego tak brzydko piszę.
Istny Prowokator
Istny Prowokator 3 dni temu
Dysleksja to poprostu jebane lenistwo a nie jakaś tam choroba, kiedyś ludzie nie wiedzieli że jest takie coś i jak gówniarz nie umiał czytać to po prostu był ułomny a teraz wymyślają jakieś choroby i usprawiedliwiają lenistwo
Biolo
Biolo 3 dni temu
Ja mam dyslekcje która działa na poziomie liczb.Często mylę 22 z 12 lub 11 i dopisuje losowe liczby niewiedzieć czemu.Czastem słabo idzie mi z matematyką a czasem dostaje olśnienia i jestem asem z pośród asów
Zofia WIN
Zofia WIN 3 dni temu
Owszem, dyskleksja jest chorobą i przeszkadza w wielu czynnościach, ALE! Nie wiem i się nie dowiem na jakiej podstawie jest ona diagnozowana. U nas odbywało się to na zasadzie - "Gorzej ci idzie z polskiego? Pewno masz dyleksję, dysortografię, dys, dys, dys." Kiedyś usłyszałam, że jeśli chciałam mieć dysleksję to powinnam od poczatku starać się dostawać złe oceny z polskiego. Yhm. Ten dodatkowy czas, te podwyższanie. Jak ci ludzie odnajdą się w liceum? Będą tak samo traktowani? No cóż... W każdym przypadku jedna ze stron cierpi.
Mateusz Mateusz
Mateusz Mateusz 4 dni temu
Ja mam dysleksję pozdrawiam
YoungJin Choi
YoungJin Choi 4 dni temu
Jestem dyslektyczką i tą szeroko pojętą czy jakoś tak. Często zjadam litery, mylę się z przecinkami, mam również problemy z matematyką (dyskalkulia). Czytanie na głos do dzisiaj to moja zmora (mam 22 lat), zdecydowanie wolę czytać po cichu. Pisać bez błędów ortograficznych się nauczyłam przepisując po 50 razy to samo zdanie poprawnie np. który, co pisałam przez u zwykłe. Za to potrafię wymyślać fabuły do opowiadań dość szybko, często odlatuje i nie przeszkadza mi to jakoś. Mimo problemów z pisaniem gramatycznie kocham to robić, ale też niczego nie publikuje z tych powodów. Co do bycia otwarta lub zamknięta w sobie osoba. Należę do tych drugich, ale nie ma to wpływu moje zaburzenie, a przeżycia z szkoły, gdzie właśnie z powodu problemów z nauką mi dokuczano prawie przez 12 lat mojej edukacji.
YoungJin Choi
YoungJin Choi 2 dni temu
Dokładnie. Taka metodę miałam przez prawie całą podstawówkę. Najgorzej było na dyktandach. Nie umiała zapisać ponad połowy słów na nim, bo były na tamten czas dla mnie za trudne. Nadal się mylę pisząc z słuchu, zjadam litery lub przekręcam
GANDAR
GANDAR 2 dni temu
"Pisać bez błędów ortograficznych się nauczyłam przepisując po 50 razy to samo zdanie poprawnie" Są dwa rodzaje pisania. 1. Piszesz pamiętając o zasadach pisowni, gramatyce, ortografii itp. 2. Wyrazy zapisujesz przez zapamiętywanie w całości danego słowa, i wtedy wchodzi ci to w nawyk. To znaczy, że nie myślisz jak dane słowo zapisać tylko ręka sama działa. Przynajmniej ja tak mam.
Moss
Moss 4 dni temu
Kolega ma dysleksję i jedyne z czym ma problem to czytanie
Wili Wiliamso
Wili Wiliamso 4 dni temu
Ja mam dysa i trochę mnie męczyło ciągłe popełnienie błędów ale dziś robię ich dużo mniej niż jeszcze 3 lata temu. U mnie to raczej nie jest poważne zaburzenie bo nie mam kilku wymienionych objawów a i sam fakt tego że poczyniłem postępy w gramatyce także o tym świadczy. Nie mam problemu z czytaniem na głos ale mam czasem tak że jak czytam dłuższy tekst to zaczynam omijać nie chcący niektóre słowa albo czytać je jako inne. Mam też problemy z matematyką. Piszę bardzo brzytko, tak że nawet sam nieraz mam problem z rozczytaniem tych chieroglifów. Ale faktycznie jestem bardzo kreatywną osobą, nawet staram się pisać książkę ale boję się ją pokazać (to raczej przez moją nieśmiałość XD) mam też mocną wyobraźnię.
matrix11
matrix11 5 dni temu
Bardzo ciekawy i potrzebny materiał. Szkoda jednak, że nie rozróżnił Pan różnych rodzajów dysfunkcji, które dużo osób zamyka pod słowem dysleksja. Co nie do końca jest poprawne, bo dysleksja to jedna z wielu dysfunkcji.
Fenrir
Fenrir 5 dni temu
Przez 5 lat podstawówki pisałem "ktury" zasady ortografii recytowałem, w tekście też nie miałem problemów z znalezieniem błędów. Nawet jak przepisywałem z tablicy to robiłem błędy. Czytałem mase książek i nadal zdarza mi sie walnąć byka albo zjeść literke :/ szkoda że wtedy nikt nie wiedział jak się zająć dysleksja. W mojej szkole było chyba tylko 2 innych dyslektykow.
Anns Łukasiewicz
Jeśli zrobili to sorry/zrobicie film o WADZIE WYMOWY sama mam tą chorobe od dziecka i dziwne to że mam nadal głos jak 3-latek chociaż mam 11 lat :b
Nemek
Nemek 6 dni temu
Taa tam pierdolenie
lgldzi
lgldzi 6 dni temu
Ja posiadam dysleksję i do dzisiaj zdarza się że mylę b z d i na odwrót (mam 17 lat) jeśli chodzi o czytanie czegoś przed klasą to jak byłem młodszy to byłem dosłownie zalany potem głos mi się łamał bo bałem się że się pomylę
Jagoda Fila
Jagoda Fila 6 dni temu
U mnie w klasie 12/16 osób ma dysleksję to chyba nie 1/5 osób xd
Marcin Lechowicz
Marcin Lechowicz 6 dni temu
🖐️ Dla wszystkich dyslektyków!
Netrox
Netrox 6 dni temu
Czy tylko u mnie w kl jest 3x więcej dysklektyków niż powiedzmy zdrowych osób?
Golden Unicorn Uli
Czy jak mylę 6 z 9 to jestem dyslektykiem?
Gray Horse
Gray Horse 7 dni temu
Po tym filmie zaóważyłam u siebie sporo objawów dysleksji... Gdzie można się zgłosić aby np to zdiagnozować?
Ula P
Ula P 4 dni temu
napoczotku musisz skonsultować do z pedagogiem szkolnym gdy on stwierdził że tak może być to daje Ci skierowanie do przychodni psychologicznej jeszcze najpierw Twój wychowawca i polonistka piszą opinie ty ją zanosisz do poradni i robią Ci specjalne badania
Marta Będuch
Marta Będuch 7 dni temu
Zróbcie jeszcze filmik jak działa dyskalkulia bo nie każdy to rozumie :/
Sidzej DZN
Sidzej DZN 7 dni temu
Czy, jeżeli piszę b zamiast p lub g na d i na odwrót to mam w jakimś stopniu dyslekcje
Ula P
Ula P 4 dni temu
musisz to zabadac
lene anders
lene anders 7 dni temu
Jestem osobą z dysleksją jak i dyskalkulią. Nienawidzę tych chorób i na prawdę uprzykrzają mi one życie. Zastanówcie się dwa razy gdy zaczniecie śmiać się z kolegi/koleżanki z klasy, która będzie miała problem z obliczeniem np. 16+8. Mam dość, że ludzie mają mnie przez te cholerstwa za głupią. Przecież to nie ja sobie je wybrałam, prawda?
Ula P
Ula P 4 dni temu
mam tak samo
Igera Games
Igera Games 7 dni temu
Sekcja komentarzy jest podzielona na 2 lub ewentualnie 3/4 1. Nie dyslektycy którzy piszą jakie to życie jest niesprawiedliwe albo że kiedyś nie było dysleksji, ż to tylko wymówka, że dyslektycy są leniwi itp.( ps.Spokojnie jak będziecie dośli to zobaczycie że dodanie tego 1 punktu przez nauczycieli nie jest takie nie sprawiedliwe jak dorosłe życie ;) ) 2. Dyslektycy którzy albo się bronią pod większością komentarzy albo narzekają jak im to ciężko w życiu nie jest 3. Komentarze autora i odpowiedzi na komentarze autora. 4. Inne/uniwersalne kom Ale zdecydowana większość to 1 i 2 ja jestem dyslektyczką ale nie uważam się za poszkodowaną życiowo itp. Nie rozumiem osób które piszą np. dyslektyk Pomyli się o 200 coś to nauczyciel zaliczy a zwykły uczeń jak się o 1 pomyli to nie zaliczy kochani... Żaden nauczyciel a zwłaszcza od matematyki nigdy przez paręnaście lat mojej nauki nie podniósł mi oceny lub mojemu koledze/koleżance nie dyslektycze a nawet jak to się zdarzyło to rzadko i naprawdę to było coś małego np. mały błędzie z polskiego. Dziękuję to narazie wszystko z mojej strony
Ada Olejniczak
Ada Olejniczak 7 dni temu
Zgadzam się z tobą, ale są szkoły gdzie praktykuje się takie "przywileje" o których mowa w komentarzach. No i masz szczęście, że miałaś odpowiednie wsparcie i prawie nie odczułaś tego na sobie. Ja mam dyskalkulię i moje skutki to zszargane nerwy i brak pewności siebie. Bardzo ciężko pracowałam żeby zdać do następnych klas, skończyć liceum, szkołę muzyczną i mieć szanse na zdaną maturę z matmy. Kosztowało mnie to wiele wyrzeczeń, nie miałam normalnego nastoletniego życia, po szkole ostro zakuwałam, ale tego już nikt nie widzi. Bez pomocy rodziców i pedagogów nie udałoby mi się i pewnie skończyłabym w szufladce "głupia" z depresją i nerwicą. Zdecydowanie rozumiem i szanuje leniwych dyslektyków, którzy beztrosko korzystają z "przywilejów". Chcą mieć normalne życie bez stresu i ja to całkowicie rozumiem, bo nie raz miałam ochotę rzucić te książki, pójść na imprezę i olać ten burdel. Niektórzy tego wsparcia nie mają (co widze w komentarzach) i się "żalą". Należy im tylko współczuć bo nie dostali fachowej pomocy i wsparcia. Życzę ci wszystkiego dobrego! #teamdys
Hadi Z
Hadi Z 7 dni temu
Mam tak samo jak maciek
Nauczyciel Jednorożca
Mnie najbardziej denerwuje mylenie dysLEKSJI (problemów z czytaniem, zapisywaniem) i dysORTOGRAFIĄ (problemów z ortografią i poprawną pisownią). Po obejrzeniu tego materiału mam wrażenie, że mam dysleksję, bez jednoczesnych problemów z pisownią (dysortografii); podczas pisania tego tekstu ze dwa razy napisałam jakieś dziwne słowo, wiedziałam, że jest źle i je poprawiłam. Albo po prostu nie umiem pisać na klawiaturze w telefonie -> też jest taka opcja ;)
Foxy The Fox PL
Foxy The Fox PL 7 dni temu
Niestety ja mam☹️ i mnie to wkuża. Raz mi nauczyciel wytkną moje błędy. Wszystkie. A miałem ich dużo i kazał je przepisywać po 9 razy. Inni nauczyciele wiedzieli że ją mam a ten jeden nauczyciel. I to w dodatku mój wychowawca. Mama na radzie rodziców to się wkużyła. P.S Prubuje pisać jak najlepiej potrafię🙂
GANDAR
GANDAR 2 dni temu
wkuRZa* prÓbujĘ* wytknąŁ* Ty nie masz dysleksji, bo błędy robisz w tym samym miejscu (dwa razy napisałeś wkuŻa). To jest po prostu brak znajomości pisowni i ortografii.
ツnersky
ツnersky 7 dni temu
Ja mam dyslekcje
Vic to
Vic to 7 dni temu
Nie istnieje coś takiego jak ,,dyslekcja", a pisze się ,,dysleksja". Ewentualnie dysmózgia, debilizm, lenistwo, głupota, analfabetyzm. Jeśli nie możecie zrozumieć, że w tym wyrazie ,,s" nie zamienia się w ,,c" to używajcie wyrazów, które wymieniłem. Znaczą one to samo.
Vic to
Vic to 7 dni temu
I nagle większość komentujących ma dysleksję... Ja uważam, że nie występuje to tak często. 90 % przypadków dysleksji, dysgrafii, czy dyskalkulii to dysmózgia.
bartek kułdosz
bartek kułdosz 7 dni temu
Panie co za głupoty Pan mówisz dysleksja polega na zbyt szybkim myśleniu czyli np. Czytasz zdanie , czytasz jeden wyraz a twój mózg analizuje już drugi i przez to się mylisz w wymowie i w zapisie .Podsumowując mózg myśli zbyt szybo. Ja sam mam ponoć dysleksje [ponoć] w rzeczywistości mózg pracuje zbyt szybko ale można się nauczyć kontrolować nad tym . Jest to pewnego rodzaju udogodnienie [ wydłużony czas pisania prac pisemnych ] , ale bierze się z lenistwa i na tej podstawie ci ją dają .Jak chcę to nie robię błędów itp.
TysiaczeQ
TysiaczeQ 7 dni temu
1:30
TysiaczeQ
TysiaczeQ 7 dni temu
Ja mam 11 lat i mam zagrożenie dyslekcji
CZARO
CZARO 7 dni temu
To nie tak
4YouWHOyou
4YouWHOyou 7 dni temu
Dysmózgia
tef Boski
tef Boski 8 dni temu
Troche prawda
jrock jroxy
jrock jroxy 8 dni temu
Niestety to smutne, ale osoby które nie są dyslektykami nie zrozumieją tego. I uważają, że to wymówki.
Ghost PL
Ghost PL 8 dni temu
Wystawiono mi opinie o dysleksji, a NIC co zostało powiedziane w tym filmie mnie nie charakteryzuje 😂😂😂
Kermit San
Kermit San 8 dni temu
mam dysleksje umiem pisać i czytać XD czyli jestem pół uomem
Marlena Trokowicz
Często mylam literki tak jak podano w filmie. Na teście w podstawówce napisałam "durny korytarz" zamiast "górny" g=d. Ale uważam że jest to do wypracowania tylko trzeba poświęcić na to czas. Wg mnie artystka ze mnie żadna, za to nauki ścisłe to coś co kocham. Wiec stwierdzenie że zamiana literek idzie w parze z mniej rozwinięta półkulą lewą u mnie nie idzie w parze. :D
ŚmieTanka TV
ŚmieTanka TV 8 dni temu
Ja mam dyslekcje, a jedyny mój problem to BAZGRANIE
zainspirowana95
zainspirowana95 8 dni temu
To teraz filmik o dyskalkulii 🙂
Paulciaaa 11
Paulciaaa 11 8 dni temu
pamiętam z gimnazjum taka sytuacje na fizyce albo biologii ja miałam 16 punktów a moja koleżanka z dysleksją 14 i ja dostałam 3 a ona 4 tak mnie to wkurwilo
Pprzemo77
Pprzemo77 8 dni temu
Ja nie potrafię zrozumieć, jak można nie odróżniać liter
jrock jroxy
jrock jroxy 8 dni temu
Błędy się popełnia automatycznie. I myli się litery o podobnym brzmieniu. np. d i t. Sama tak robię, ale zawsze staram się przeczytać napisany tekst i to poprawiać, choć czasami jak czytam coś to za 10 razem dopiero zobaczę, że zrobiłam błąd.
kleo626
kleo626 9 dni temu
Idioci
Ada Olejniczak
Ada Olejniczak 7 dni temu
Ja mam dyskalkulię i lateralizację skrzyżowaną. Wykryto ją u mnie gdy miałam 10 lat. Z matmy w kl 1-3 od ZAWSZE byłam do tyłu. Dużo wolniej liczyłam w pamięci jednocyfrowe liczby, myliłam ze sobą znaki mnożenia i dzielenia itd. Po prostu tłumaczono mi, że nie mam do tego głowy. Później dostawałam wysokiej gorączki z nerwów w szkole z powodu chodzenia do tablicy, potrafiłam się rozpłakać z nerwów nad zadaniami, gdyż mimo regularnego odrabiania lekcji, liczenia zadań i pomocy rodziców w lekcjach nie wychodziło NIC. Po diagnozie w poradni wyszły wszystkie moje problemy i okazało się, że trzeba mój system nauki przywrócić do góry nogami i dzięki współpracy z nauczycielami od matematyki mam dziś szanse zdać maturę z matematyki. Moje problemy to nie jest brak zrozumienia matematyki, bo nie chce mi się uczyć, odrabiać lekcji, zajmuje się głupotami, wagaruję, wykręcam się od lenistwa. NIGDY przez cały okres edukacji nie olewałam szkoły, zawsze pilnowałam ocen, ZAWSZE robiłam zadania domowe i to z matmy i z polskiego, czasem ktoś pomagał, ale robiłam je OSOBIŚCIE. Po szkole miałam szereg zajęć pozalekcyjnych, które rozwijały moje mocne strony. NIGDY nie poszłam na wagary i NIGDY NIE BYŁAM LENIWA w stosunku do szkoły (ukończyłam szkołę muzyczną i robiłam zawodówkę i liceum zaoczne jednocześnie) Ale jest to problem złożony, który polega na błędach, które nie robi standardowy uczeń. Są to "banalne" błędy, na które nie mam wpływu, ponieważ mam problem z koncentracją i pamięcią krótkotrwałą. Przez dyskalkulię dużo wycierpiałam psychicznie przez stres związany z liczeniem zadań (może szlak trafić kiedy po milionowych próbach i staraniach nie może ci wyjść), brakiem pewności siebie związanym w wyniku parcia na matematykę i inne przedmioty ścisłe w szkole. Znienawidziłam matematykę, ponieważ zabrała mi radość szkoły i komfort psychiczny związany z liczeniem zadań, ponieważ w pewnym momencie przestajesz być pewien, czy aby na pewno dobrze myślisz. Jestem bardzo ograniczona co do studiów (studia na politechnice i ekonomiczne odpadają). Warto też zwrócić uwagę na fakt, że ze zrozumieniem matematyki mają problemy ludzie bez wszystkich "dys". Wkurwiają mnie tego typu komentarze jak Twój oraz inne wypisane pod filmem typu "dyslektycy i inne dys do gazu", "to głupota a nie dysleksja". Moim największym marzeniem jest pozbyć się tej kuli u nogi, która ciągnie się za mną od 6 roku życia i zabiera mi radość ze wszystkiego bo jest REALNYM PROBLEMEM. Widzę ludzi, którym się nie chce uczyć, mimo iż oni żeby osiągnąć moje wyniki w nauce (średnia 4,5) muszą robić tak naprawdę połowę z tego co ja, bo zamiast spisać zadanie wystarczy, że zajrzą do książki/zeszytu, albo pójdą na 1h korków i potrafią. To tylko stawia mnie w gorszej pozycji bo ja NIGDY nie będę taka jak normalne dzieciaki, wystarczy, że zwykły, leniwy dzieciak weźmie się za naukę i moja ciężka praca idzie na marne. Nigdy nie byłam z tego dumna, że mam dyskalkulię ani nie schlebiały mi te wszystkie "przywileje". Ja nie mam takiego szczęścia jak wiele dzieciaków i doceń to, że możesz swobodnie i bez większego problemu przyswajać wiedzę. Dla ciebie to wymysł, ale dla mnie to łzy, nerwy, strach i ciągła niepewność, a "wymyślanie" takich problemów to ostatnia rzecz, której chce. Teraz pytanie czy poradziłam sobie? Z matmą owszem, ale to ciągnie się za mną jak smród po gaciach w postaci skłonności do nerwicy spowodowane nerwami w podstawówce, zszarganą pewnością siebie, która robi ze mnie odludka bo musiałam siedzieć i zakuwać ostro w domu zamiast łazić na dyskoteki i cieszyć się młodością, a tego nikt nie widzi. Przede mną jeszcze długa droga by móc sobie powiedzieć, że sobie poradziłam. Pozostała mi tylko nadzieja, że moje najlepsze lata życia na mnie czekają aż się odbije od dna.
Tusia_71
Tusia_71 9 dni temu
O kurde mogę mieć dyslekcje... Jak czytam publicznie to placze mi się język i aż sie trzese,jak natomiast mowie wiersz publicznie (wyrecytuje) nawet jak ucze sie I go pol roku to w chwili gdy mam juz powiedzieć nagle go zapomnę.Jak byłam mała często mylilam p,b,d a teraz p i h xd Podczas spr wszystko mnie rozprasza, a jak czytam to mam tak jak w tych kom powiedzieli,"odlatuje" i musze sie cofać xd czy to dyslekcja?
jrock jroxy
jrock jroxy 8 dni temu
Najlepiej iść do poradni psychologiczno - pedagogicznej i zrobić badania.
nielot 3
nielot 3 9 dni temu
No nie przekonacie mnie. I tak uważam, że dysleksja to lenistwo i głupota tych dzieciaków, bo gdyby chcieli, to mogliby dorównać poziomem zdrowym ludziom, ale jest im po prostu wygodniej ze świadomością, że nauczyciele będą się na nim litować całe życie "bo mają dysleksję"
Ada Olejniczak
Ada Olejniczak 7 dni temu
Szkoda mi, że miałeś takie doświadczenia związane z dyslektykami. Ja mam dyskalkulię i lateralizację skrzyżowaną i nigdy nie byłam z tego dumna? Ani nie schlebiały mi te wszystkie "przywileje". Wykryto ją u mnie gdy miałam 10 lat. Z matmy w kl 1-3 od ZAWSZE byłam do tyłu. Dużo wolniej liczyłam w pamięci jednocyfrowe liczby, myliłam ze sobą znaki mnożenia i dzielenia itd. Po prostu tłumaczono mi, że nie mam do tego głowy. Później dostawałam wysokiej gorączki z nerwów w szkole z powodu chodzenia do tablicy, potrafiłam się rozpłakać z nerwów nad zadaniami, gdyż mimo regularnego odrabiania lekcji, liczenia zadań i pomocy rodziców w lekcjach nie wychodziło NIC. Po diagnozie w poradni wyszły wszystkie moje problemy i okazało się, że trzeba mój system nauki przywrócić do góry nogami i dzięki współpracy z nauczycielami od matematyki mam dziś szanse zdać maturę z matematyki. Moje problemy to nie jest brak zrozumienia matematyki, bo nie chce mi się uczyć, odrabiać lekcji, zajmuje się głupotami, wagaruję, wykręcam się od lenistwa. NIGDY przez cały okres edukacji nie olewałam szkoły, zawsze pilnowałam ocen, ZAWSZE robiłam zadania domowe i to z matmy i z polskiego, czasem ktoś pomagał, ale robiłam je OSOBIŚCIE. Po szkole miałam szereg zajęć pozalekcyjnych, które rozwijały moje mocne strony. NIGDY nie poszłam na wagary i NIGDY NIE BYŁAM LENIWA w stosunku do szkoły (ukończyłam szkołę muzyczną i robiłam zawodówkę i liceum zaoczne jednocześnie) Ale jest to problem złożony, który polega na błędach, które nie robi standardowy uczeń. Są to "banalne" błędy, na które nie mam wpływu, ponieważ mam problem z koncentracją i pamięcią krótkotrwałą. Przez dyskalkulię dużo wycierpiałam psychicznie przez stres związany z liczeniem zadań (może szlak trafić kiedy po milionowych próbach i staraniach nie może ci wyjść), brakiem pewności siebie związanym w wyniku parcia na matematykę i inne przedmioty ścisłe w szkole. Znienawidziłam matematykę, ponieważ zabrała mi radość szkoły i komfort psychiczny związany z liczeniem zadań, ponieważ w pewnym momencie przestajesz być pewien, czy aby na pewno dobrze myślisz. Jestem bardzo ograniczona co do studiów (studia na politechnice i ekonomiczne odpadają). Warto też zwrócić uwagę na fakt, że ze zrozumienie matematyki mają problemy ludzie bez wszystkich "dys". Wkurwia mnie to tak samo jak i ciebie, bo moim największym marzeniem jest pozbyć się tej kuli u nogi, która ciągnie się za mną od 6 roku życia i zabiera mi radość ze wszystkiego bo widzę ludzi, którym się nie chce uczyć, mimo iż oni żeby osiągnąć moje wyniki w nauce (średnia 4,5) muszą robić tak naprawdę połowę z tego co ja, bo zamiast spisać zadanie wystarczy, że zajrzą do książki/zeszytu, albo pójdą na 1h korków i potrafią. To tylko stawia mnie w gorszej pozycji bo ja NIGDY nie będę taka jak normalne dzieciaki, wystarczy, że zwykły, leniwy dzieciak weźmie się za naukę i moja ciężka praca idzie na marne. Ja nie mam takiego szczęścia i doceń to, że możesz swobodnie i bez większego problemu przyswajać wiedzę. Dla ciebie to wymysł, ale dla mnie to łzy, nerwy, strach i ciągła niepewność, a "wymyślanie" takich problemów to ostatnia rzecz, której chce.
XaxeLoled
XaxeLoled 9 dni temu
Dysleksja to bardzo popularna choroba wśród młodych graczy Minecrafta - a przynajmniej sami deklarują, że mają dysleksję, gdy ktoś im wytknie, że zrobili błąd ortograficzny w swojej wiadomości na czacie.
CamperowskyPL
CamperowskyPL 9 dni temu
Dysleksja działa bardzo prosto: - Jasiu, dlaczego napisałeś RZUŁTY zamiast żółty? Musisz poćwiczyć - Nic nie muszę! Nie umiem! Mam dysleksję LOL Może istnieje jakiś ułamek ludzi z autentycznym problemem, ale 97% "dyslektyków" to leniwe Sebixy i nieuki. Dziwne, że 20 lat temu nikt o żadnym "dys" nie słyszał a dzieciaki uczyły się do momentu, aż pojęły zasady.
Natalia Szymańska
dyslekcja = dar .No tego bym nie powiedziała ( mam dyslekcje ) . Ale ta wola tworzenia to prawda 😂😂😂
Krzysztofux
Krzysztofux 9 dni temu
A kiedyś nie było dysleksji dysgrafii i innych chujostw i ludzie się uczyli
_ Krulowa
_ Krulowa 9 dni temu
Uważam, że w szkołach i na egzaminach prócz większej ilości czasu nie powinno się dawać nic więcej. Pamiętam jak w gimnazjum koleżanka z dysleksją dostawała o wiele łatwiejsze sprawdziany. Kiedy ja miałam zadania tekstowe, ona same przykłady. Rozumiem, ze dysleksja może być problematyczna, ale żeby aż tak?
Natka 💦❣
Natka 💦❣ 9 dni temu
Dobra, dobra jak patrzę na te komentarze to aż żal... Najlepiej zlać pasem jak kiedyś, tak? Ludzie którzy piszą, że osoby z dysleksją to lenie, które nie odrabiają pracy domowej i się nie uczą, a dysleksja to ich wymówka są chorzy! Niektórzy rzeczywiście tak robią, ale większość nie. Wy nie rozumiecie, że w pewnym sensie dysleksja to tak jakby rozkojarzenie? Ja często siedzę i wszystko mnie interesuje... Pani wyjmie coś z torby, albo ktoś zacznie się wiercić... dla mnie wszystko staje się mega głośne i najmniejszy hałas staje się dla mnie inspiracją, ciekawą rzeczą? W mojej głowie w tym samym czasie jest mnóstwo myśli i przez to odchodzę w inny świat i wyłączam się. Nawet jak najbardziej się staram to się nie udaje... z ortografią nie mam dużych problemów, znaczy zależy. Z interpunkcją czasem, najdziwniejsze jest to, że czasem nie wiem jak zapisać najprostsze słowo, a długie, skomplikowane wyrazy są już dla mnie przeszkodą. Czasem potrafię zjeść ostanią literę, a nawet połowę lub cały wyraz! Nie kontroluje tego, myślę, że dobrze zapisałam, ale tak nie jest, dopóki nie przeczytam tego wyrazu jeszcze raz to tego nie zauważe. Mogę uczyć się godzinami i powtarzać coś sama albo z kimś i ciężko mi sie tego nauczyć... niektórzy tracą siły, ale i tak siedzę po nocy, żeby dostać jak najlepszą ocene i dostać się na wymarzone studia. I chce wam powiedzieć, że nie pisze tego, żeby się nad sobą użalać tylko chce uświadomić innych jakie głupoty wygadują, nie powiem, że mi to przeszkadza, ale czasem nawet o tym zapominam i staram się to wykorzystywać ;)
Bartosz Sima
Bartosz Sima 9 dni temu
debilizm, a nie jakaś dysleksja xD
Melanie Black
Melanie Black 9 dni temu
Mam w klasie kolegę, który ma dysleksję. Nie mam nic do niego z tego powodu, ale czasami wręcz przesadza! [K - kolega, p - polonistka] P: Kuba, czemu nie piszesz? K: Mam oświadczenie. P: Kuba, czemu nie robisz ćwiczeń? K: Mam oświadczenie. P: Kuba, czemu jeszcze nie napisałeś nic na teście? K: Mam oświadczenie. A najlepsze jest to, że oświadczenia używa tylko na polskim.
Kacper Mielcarz
Kacper Mielcarz 9 dni temu
Mam dysleksje i nie mam problemów z czytaniem przed klasą nie zamieniam liter ale dużo rzeczy z filmu się zgadza
kury i gołebie ozdobne
Mam dyslekcje i dobrze i pięknie czytam wrzystko robię dobrze tylko nie daje przecinkow i uwielbiam czytać i na głos
Damian Napiórkowski
Jestem dyslektykiem... I rzeczywiście jestem kreatywny ciekawy materiał...
Janek Chomko
Janek Chomko 9 dni temu
Ja to mam duslekcje
juni ki
juni ki 9 dni temu
Hymymymy... Czyli... W pewnym sensie mam dysleksję?
NønStøp
NønStøp 9 dni temu
Ja mam dyslekcje
Emi lia
Emi lia 9 dni temu
Ja mam dyslekcje rozwojową ( wszystko na dys ) xd
Skaylet
Skaylet 9 dni temu
Miałem wiele problemow takich jak na tym filmie a było to z 15 lat temu. Wiec wychodzi na to ze bylem dyslektykiem i nikt na to nie reagował, jedyne co z tego miałem to problemy i jedynki fajnie fajnie. Mam nadzieje ze nauczyciele zarabiając więcej pomogą uczniom a nie poleca z tematami byle tylko je odhaczyć.
Mafia Mello
Mafia Mello 10 dni temu
Dysleksja to wymówka na ortografię wykorzystywana przez większość uczniów i ich rodziców aby się jej nie uczyć i lenić się.
julaxi 112
julaxi 112 10 dni temu
Nie ma DYSLEKCJI TO POPROSTU DEBILE KTÓRYM NIE CHCE SIE UCZYC!!!
Ada Olejniczak
Ada Olejniczak 4 godzin temu
+julaxi 112 Wiem na czym polega dysleksja. Ja opisałam moją przypadłość czyli dyskalkulię bo takie coś też istnieje i działa na podobnych zasadach co dysleksja. Byłam w poradni więc wiem co mi dolega. Druga sprawa, skąd nagle ta zmiana poglądów? Dysleksja dla ciebie nie istniała, była wytłumaczeniem debili i teraz nagle istnieje i ba! Jest to faktyczny problem? Wytłumacz mi to skąd taka nagła zmiana zdania?
julaxi 112
julaxi 112 4 dni temu
+Ula P hahahhah
Ula P
Ula P 4 dni temu
przepraszam bardzo jest bardzo dużo w mojej szkole dyzlektyków ja w nich i jak to jest możliwe że w mojej klasie 3 osoby są dyslektykami i wszyscy mają świadectwo z paskiem to nie jest winna ludzi po za tym robi się specjalne badania aby to udowodnić więc wypraszam sobie określenie debile
Ada Olejniczak
Ada Olejniczak 6 dni temu
+julaxi 112 Napisz komentarz jeszcze raz, ale tym razem poprawnie, jeśli umiesz bo nic nie rozumiem z twojej wypowiedzi.
julaxi 112
julaxi 112 6 dni temu
+Ada Olejniczak dyslekcja jest wtedy jak umiesz coś ale np umiesz zasady pisania u i ó ale jak piszesz to już robisz błędy jeśli tak miałaś to masz dyslekcje :/
Deadpool
Deadpool 10 dni temu
U mnie połowa klasy to dyslektycy, szanuję ich, ale często przesadzają. Wykorzystują swoją chorobę. Nie dosyć, że chcą na wszystkich sprawdzianach, kartkówkach (nawet tych łatwych, 5-minutowych), więcej czasu (ok. 5-10/15 min.). Dlaczego? Bo mają dyslekcję. Ok rozumiem. Powinni dostać np. ocenę 4, ale nie, dostaną 5 albo 6, bo to dyslektycy. Nie jest to sprawiedliwe. Sprawiedliwa byłaby tylko jedna zmiana, a nie dodatkowy czas + lepsza ocena. Np. sytuacja z życia wzięta: (p - pani, d - dyslektyk) p: Dlaczego pomyliłeś się o 234? Przecież to duża różnica? d: bo mam dyslekcje p: *zalicza przykład*. Jeśli normalny uczeń pomyli się o 1, to nie zaliczy. Bo nie ma dyslekcji. Dodatkowo cały czas wmawiają im, że artyści, wielcy ludzie, typu Einstein, byli dyslektykami, tym samym "niszcząc" uczniów nie posiadających tej choroby, a dyslektycy myślą wtedy, że są lepsi, od innych (nie mówię, że są gorsi) i wywyższają się. Przez to tacy ludzie stają się leniwi, bo wiedzą, że gdy powiedzą, że mają dyslekcję, to załatwi sprawę i często są w przekonaniu, że będą jak np. Einstein, chociaż, że w jego czasach nie uznawano takiego czegoś jak dyslekcja i ciężej pracował od innych, a nie szedł na łatwiznę. Tak więc więcej wysiłku mają zwykli uczniowie, którzy bez wymówek próbują dostawać dobre oceny, ale z wymówką nigdy nie podziała.
Deadpool
Deadpool 3 dni temu
+Ula P i prawidłowo, a nie więcej czasu, wyższa ocena, więcej punktów itd itp.. ja uważam, że dyslektykowi ciężko znaleźć w swoim zdaniu błąd, więc dodatkowy czas jest zbędny i nie jest fair w stosunku do innych uczniów
Ula P
Ula P 4 dni temu
masz racje ale to zależy jak im wyszło w opinii ja też jestem dyzlektykiem ale nie dostaje więcej czasu tylko po prostu np. jeśli można zrobić 1 błąd w wypracowaniu to ja mogę mieć 3 błędy
Słodkie gówienko kurws
+Whiskey Princess to fajna ta klasa
Olga Kurowska
Olga Kurowska 5 dni temu
Pominę wszystko i odpowiem tylko po co dyslektykowi dłuższy czas A) bo ma do tego prawo B) to, jak wiele rzeczy róż} rasza dyslektyka i o ilu rzeczach potrafi myśleć na raz to hit, nie rozumiesz tego i nie zrozumiesz bo sam najprawdopodobniej nigdy nie miałeś czegoś takiego, że lekki ruch liści za oknem całkowicie odwrócił twoją uwagę od kartkówki i to na te piękne 5 minut, więc na połowę czasu.... Wiesz...to, że ktoś naduzywa swoich praw bo ma dysleksje to w dużej części wina nauczyciela, że na to pozwala. Gdyby nauczyciel nie pozwalał na coś takiego to by się to nie zdarzało.
Whiskey Princess
Whiskey Princess 5 dni temu
U mnie jak na forum coś powie się o innym ocenianiu (w szczególności na matmie) to nagle tyle osób ma. Nawet to osoby, który nie mają to stwierdzone podpinają się. ;v
THEeNnem!
THEeNnem! 10 dni temu
Szczeże dla mnie ta dysleksja jest troche przesadzona (przynajmniej przez to jak opisała to mama Maćka) :/ bez urazy dla dyslektyków :p
Tochi Ginga
Tochi Ginga 10 dni temu
Ja miałam dysleksje językową. Do 4 roku życia nikt mnie nie rozumiał, bo kiepsko mówiłam, a raczej próbowałam mówić, ale słabo mi to wychodziło. Później miałam wycięte migdałki i mowa mi się polepszyła, ale musiałam jeździć do logopedy przez 7 lat i do psychologa przez 3 lata. Początkowo nie chciałam się w ogóle starać, aby się nauczyć ładnie mówić, ale coś się zmieniło gdy tylko zaczęłam uczyć się czytać to nabrałam ochoty na wymawianie słów, zdań. Zdarzały się dni, kiedy miałam dość jeżdżenia do logopedy, a i wspomnę, że pierwsza moja pani od logopedy to tylko się z nią bawiłam nic mnie nie nauczyła, ale gdy spotkałam drugą to ona właśnie pzycisnęła mnie do nauki i dzięki niej nauczyłam się ładnie mówić, czasem gdy za szybko mówię to nikt nic nie może zrozumieć, ale to już normalne. Chodziłam też w szkole do logopedy, była tam bardzo miła pani. Ogólnie nauczyciele nie dawali mi forów, uczyłam się normalnie jak inne dzieci. Nigdy nie miałam problemów z ortografią i innymi rzeczami oprócz tylko mówienia. Powiem wam tylko czytajcie książki to one uratowały mi najbardziej życie. Zdarzały się takie dzieciaki, które się śmiały ze mnie, ale mama mówiła, że nie mam się nimi przejmować i miała rację teraz mam 15 lat i ciesze się z życia, dobrze się uczę i mam przyjaciół, którzy mnie rozumią.
Nie wiem, ale się dowiem!
Dzięki za komentarz, im dłuższy tym cieplej na serduszku. Wiem że było warto włożyć tyle pracy w materiał! Wpadnij na najnowszy film! clark.paris/video/wideo-319Kj_Q6zoc.html
Happy Girl
Happy Girl 10 dni temu
Boże, to jest dysmózg
Ada Olejniczak
Ada Olejniczak 7 dni temu
Ja mam dyskalkulię i lateralizację skrzyżowaną. Wykryto ją u mnie gdy miałam 10 lat. Z matmy w kl 1-3 od ZAWSZE byłam do tyłu. Dużo wolniej liczyłam w pamięci jednocyfrowe liczby, myliłam ze sobą znaki mnożenia i dzielenia itd. Po prostu tłumaczono mi, że nie mam do tego głowy. Później dostawałam wysokiej gorączki z nerwów w szkole z powodu chodzenia do tablicy, potrafiłam się rozpłakać z nerwów nad zadaniami, gdyż mimo regularnego odrabiania lekcji, liczenia zadań i pomocy rodziców w lekcjach nie wychodziło NIC. Po diagnozie w poradni wyszły wszystkie moje problemy i okazało się, że trzeba mój system nauki przywrócić do góry nogami i dzięki współpracy z nauczycielami od matematyki mam dziś szanse zdać maturę z matematyki. Moje problemy to nie jest brak zrozumienia matematyki, bo nie chce mi się uczyć, odrabiać lekcji, zajmuje się głupotami, wagaruję, wykręcam się od lenistwa. NIGDY przez cały okres edukacji nie olewałam szkoły, zawsze pilnowałam ocen, ZAWSZE robiłam zadania domowe i to z matmy i z polskiego, czasem ktoś pomagał, ale robiłam je OSOBIŚCIE. Po szkole miałam szereg zajęć pozalekcyjnych, które rozwijały moje mocne strony. NIGDY nie poszłam na wagary i NIGDY NIE BYŁAM LENIWA w stosunku do szkoły (ukończyłam szkołę muzyczną i robiłam zawodówkę i liceum zaoczne jednocześnie) Ale jest to problem złożony, który polega na błędach, które nie robi standardowy uczeń. Są to "banalne" błędy, na które nie mam wpływu, ponieważ mam problem z koncentracją i pamięcią krótkotrwałą. Przez dyskalkulię dużo wycierpiałam psychicznie przez stres związany z liczeniem zadań (może szlak trafić kiedy po milionowych próbach i staraniach nie może ci wyjść), brakiem pewności siebie związanym w wyniku parcia na matematykę i inne przedmioty ścisłe w szkole. Znienawidziłam matematykę, ponieważ zabrała mi radość szkoły i komfort psychiczny związany z liczeniem zadań, ponieważ w pewnym momencie przestajesz być pewien, czy aby na pewno dobrze myślisz. Jestem bardzo ograniczona co do studiów (studia na politechnice i ekonomiczne odpadają). Warto też zwrócić uwagę na fakt, że ze zrozumieniem matematyki mają problemy ludzie bez wszystkich "dys". Wkurwiają mnie tego typu komentarze jak Twój oraz inne wypisane pod filmem typu "dyslektycy i inne dys do gazu", "to głupota a nie dysleksja". Moim największym marzeniem jest pozbyć się tej kuli u nogi, która ciągnie się za mną od 6 roku życia i zabiera mi radość ze wszystkiego bo jest REALNYM PROBLEMEM. Widzę ludzi, którym się nie chce uczyć, mimo iż oni żeby osiągnąć moje wyniki w nauce (średnia 4,5) muszą robić tak naprawdę połowę z tego co ja, bo zamiast spisać zadanie wystarczy, że zajrzą do książki/zeszytu, albo pójdą na 1h korków i potrafią. To tylko stawia mnie w gorszej pozycji bo ja NIGDY nie będę taka jak normalne dzieciaki, wystarczy, że zwykły, leniwy dzieciak weźmie się za naukę i moja ciężka praca idzie na marne. Nigdy nie byłam z tego dumna, że mam dyskalkulię ani nie schlebiały mi te wszystkie "przywileje". Ja nie mam takiego szczęścia jak wiele dzieciaków i doceń to, że możesz swobodnie i bez większego problemu przyswajać wiedzę. Dla ciebie to wymysł, ale dla mnie to łzy, nerwy, strach i ciągła niepewność, a "wymyślanie" takich problemów to ostatnia rzecz, której chce. Teraz pytanie czy poradziłam sobie? Z matmą owszem, ale to ciągnie się za mną jak smród po gaciach w postaci skłonności do nerwicy spowodowane nerwami w podstawówce, zszarganą pewnością siebie, która robi ze mnie odludka bo musiałam siedzieć i zakuwać ostro w domu zamiast łazić na dyskoteki i cieszyć się młodością, a tego nikt nie widzi. Przede mną jeszcze długa droga by móc sobie powiedzieć, że sobie poradziłam. Pozostała mi tylko nadzieja, że moje najlepsze lata życia na mnie czekają aż się odbije od dna.
Jelly
Jelly 10 dni temu
Opinie o dysleksji dostać jest bardzo łatwo. Wystarczy zrobić z siebie kretyna na testach. To nic trudnego.
Lidzia Kuzmiuk
Lidzia Kuzmiuk 10 dni temu
Nie mam czegoś do dyslektyków , ale zaledwie kilkadziesiąt lat temu nie było , tak że jest się DYS. Dzieci sobie radziły jakoś . Pisały ze 100 razy jedno słowo aż nauczyły się jego poprawnej pisowni . Nauczyły się . Rozumiem , że świat idzie do przodu i wogóle, ale jeśli się chce to można się uporać z problemami dyslektyków.
Torioneelo
Torioneelo 10 dni temu
A dyskalkulia?
D.Z
D.Z 10 dni temu
Dysleksja jest darem i zarazem klątwą. Czytając na głos czytam dosyć wolno i bardzo często przekręcam nawet całe słowa. Na sprawdzianach na które nie jestem wykuty i trochę się stersuję wyostrzają mi się zmysły przez co każdy cichy dźwięk którego normalnie się nie słyszy ja umiem doskonale stwierdzić co to jest np. jestem w sali od geografii oddalonej o trochę od sali od muzyki ale nadal słyszę melodię i śpiew. Kiedyś kiedy byłem mały czasami odpływałem na takim poziomie że trzeba było mną potrząsnąć albo pomachać ręką przed oczami żebym się otrząsnął. Najczęściej kiedy odpływałem zdarzało mi się zapatrzeć w coś małego w oddali co przykuło moją uwagę. Teraz też miewam takie momenty ale już umiem to kontrolować przez co zyskałem swego rodzaju moc do obrazowania sobie wszystkiego co chcę w myślach np. brył w 3d albo map terenu na którym się znajduję przez co umiem dokładnie określić gdzie jestem i gdzie mam iść. Obrazami widzę dosłownie wszystko, nawet kiedy czytam to tak naprawdę oglądam film. Co do muzyki to zwracam uwagę na to czego inni nie umieją wychwycić np. rytm, głośność i tonację danego dźwięku, umiem rozłożyć melodię na fragmenty z których jest zbudowana. Uważam że dysleksja jest bardziej darem niż klątwą bo ma bardziej przydatne umiejętności niż uciążliwe wady w sobie. I co do zamknięcia to jestem dosyć "głośny" ale to przez otoczenie bo tak naprawdę jestem dosyć spokojnym i cichym człowiekiem ;p PS. Jeżeli przeczytałeś to w całości to gratulację że przebiłeś się przez moje "zwierzenie". Sory za tyle powtórzeń "na przykład" i inne błędy językowe ale mam dysortografię przez co nienawidzę polskiego i mam małe braki. I tak na koniec: Have a nice day/night. ;3
GANDAR
GANDAR 2 dni temu
Coś w tym jest, bo ja mam podobnie. Też tworzę sobie obraz w głowie dla ułatwienia na przykład w poruszaniu się po mieście lub danym obiekcie. Mam też wrażenie jakby poszerzania percepcji wzrokowej. Przykładowo potrafię zobaczyć najmniejszy nawet ruch i wtedy widzę jak na przykład łazi sobie pajączek w trudno dostępnym miejscu. A wtedy mam taką sytuację: (G - ja K - ktoś z rodziny lub kolega, koleżanka) G - Ty, zobacz jaki wielki masywny pająk. 😮👉🏼.....................................................................🕷️ K - Gdzie? 🤨 G - O tu. 😕👉🏼............................................🕷️ K - Czyli gdzie? 😠 G - No tu. 😐👉🏼..................🕷️ K - To znaczy gdzie? 😡 G - No tu gdzie pokazuję. 😑👉🏼.......🕷️ K - Ja pierpapier 🤬 G - 😶👉🏼🕷️ K - 😵
wyder z lasu
wyder z lasu 10 dni temu
kopa w dupę,do nauki i wyleczony z dysleksji
Ada Olejniczak
Ada Olejniczak 7 dni temu
Ja mam dyskalkulię i lateralizację skrzyżowaną. Wykryto ją u mnie gdy miałam 10 lat. Z matmy w kl 1-3 od ZAWSZE byłam do tyłu. Dużo wolniej liczyłam w pamięci jednocyfrowe liczby, myliłam ze sobą znaki mnożenia i dzielenia itd. Po prostu tłumaczono mi, że nie mam do tego głowy. Później dostawałam wysokiej gorączki z nerwów w szkole z powodu chodzenia do tablicy, potrafiłam się rozpłakać z nerwów nad zadaniami, gdyż mimo regularnego odrabiania lekcji, liczenia zadań i pomocy rodziców w lekcjach nie wychodziło NIC. Po diagnozie w poradni wyszły wszystkie moje problemy i okazało się, że trzeba mój system nauki przywrócić do góry nogami i dzięki współpracy z nauczycielami od matematyki mam dziś szanse zdać maturę z matematyki. Moje problemy to nie jest brak zrozumienia matematyki, bo nie chce mi się uczyć, odrabiać lekcji, zajmuje się głupotami, wagaruję, wykręcam się od lenistwa. NIGDY przez cały okres edukacji nie olewałam szkoły, zawsze pilnowałam ocen, ZAWSZE robiłam zadania domowe i to z matmy i z polskiego, czasem ktoś pomagał, ale robiłam je OSOBIŚCIE. Po szkole miałam szereg zajęć pozalekcyjnych, które rozwijały moje mocne strony. NIGDY nie poszłam na wagary i NIGDY NIE BYŁAM LENIWA w stosunku do szkoły (ukończyłam szkołę muzyczną i robiłam zawodówkę i liceum zaoczne jednocześnie) Ale jest to problem złożony, który polega na błędach, które nie robi standardowy uczeń. Są to "banalne" błędy, na które nie mam wpływu, ponieważ mam problem z koncentracją i pamięcią krótkotrwałą. Przez dyskalkulię dużo wycierpiałam psychicznie przez stres związany z liczeniem zadań (może szlak trafić kiedy po milionowych próbach i staraniach nie może ci wyjść), brakiem pewności siebie związanym w wyniku parcia na matematykę i inne przedmioty ścisłe w szkole. Znienawidziłam matematykę, ponieważ zabrała mi radość szkoły i komfort psychiczny związany z liczeniem zadań, ponieważ w pewnym momencie przestajesz być pewien, czy aby na pewno dobrze myślisz. Jestem bardzo ograniczona co do studiów (studia na politechnice i ekonomiczne odpadają). Warto też zwrócić uwagę na fakt, że ze zrozumieniem matematyki mają problemy ludzie bez wszystkich "dys". Wkurwiają mnie tego typu komentarze jak Twój oraz inne wypisane pod filmem typu "dyslektycy i inne dys do gazu", "to głupota a nie dysleksja". Moim największym marzeniem jest pozbyć się tej kuli u nogi, która ciągnie się za mną od 6 roku życia i zabiera mi radość ze wszystkiego bo jest REALNYM PROBLEMEM. Widzę ludzi, którym się nie chce uczyć, mimo iż oni żeby osiągnąć moje wyniki w nauce (średnia 4,5) muszą robić tak naprawdę połowę z tego co ja, bo zamiast spisać zadanie wystarczy, że zajrzą do książki/zeszytu, albo pójdą na 1h korków i potrafią. To tylko stawia mnie w gorszej pozycji bo ja NIGDY nie będę taka jak normalne dzieciaki, wystarczy, że zwykły, leniwy dzieciak weźmie się za naukę i moja ciężka praca idzie na marne. Nigdy nie byłam z tego dumna, że mam dyskalkulię ani nie schlebiały mi te wszystkie "przywileje". Ja nie mam takiego szczęścia jak wiele dzieciaków i doceń to, że możesz swobodnie i bez większego problemu przyswajać wiedzę. Dla ciebie to wymysł, ale dla mnie to łzy, nerwy, strach i ciągła niepewność, a "wymyślanie" takich problemów to ostatnia rzecz, której chce. Teraz pytanie czy poradziłam sobie? Z matmą owszem, ale to ciągnie się za mną jak smród po gaciach w postaci skłonności do nerwicy spowodowane nerwami w podstawówce, zszarganą pewnością siebie, która robi ze mnie odludka bo musiałam siedzieć i zakuwać ostro w domu zamiast łazić na dyskoteki i cieszyć się młodością, a tego nikt nie widzi. Przede mną jeszcze długa droga by móc sobie powiedzieć, że sobie poradziłam. Pozostała mi tylko nadzieja, że moje najlepsze lata życia na mnie czekają aż się odbije od dna.
Bartex
Bartex 10 dni temu
Ja mam dysleksję i czasem mam tak że jak piszę to zamieniam litery.
Kastio
Kastio 10 dni temu
aha to ja mam dysleksje a tylko pisze jak kura pazurem jak myli p z b to chyba jego problem a nie każdego "dyslektyka"
Cypis dobry chłopak
Jestem dyslektykiem i zgadzam się ze wszystkim co tu było powiedziane.
Joanna Rog
Joanna Rog 10 dni temu
To ja chyba mam dysleksje bo gdyby nie ten filmik to myślała bym dalej że to się pisze "dyslekcja" xdd
Kaludia
Kaludia 10 dni temu
Czy tylko jajako dyslektyk cały czas bazgram sobie a to porysuje po grezmole albo pogryse długopis i nie wiem ale jakoś tak lubie
Igor Kowalski
Igor Kowalski 10 dni temu
A co jak niemam ani lewej ani w prawej
ogórek
ogórek 10 dni temu
Ja mylę y z u, bardzo brzydko piszę i częst t z ł lub l czasem nie napiszę cząstki wyrazu zjadam końcówki lub w ogóle ich nie piszę.
Bracia Trole
Bracia Trole 10 dni temu
Ja tak mam
Hania Sloneczna
Hania Sloneczna 10 dni temu
W mojej szkole jest tyle dyslektków, że można z niej zrobić spokojnie szkołę specjalną. Ci "dyslektycy" to wcale nie zamknięte w sobie osoby, tylko takie które na lekcji gadają, w domu nic nie robią tylko siedzą i grają w jakieś gry, a zadań domowych nie odrabiają.I jak tu się dziwić, że taki 15 latek nie zna zasad ortografii, czy tabliczki mnożenia, jak jego jedynym usprawiedliwieniem jest "Mam dysleksję, nie muszę tego umieć". SERIO tak mówią. Skandal, że szkoły nic z tym nie robią tylko jeszcze dodatkowo zwalniają ich z myślenia (na różnych egzaminach nie liczą im punktacji za interpunkcję, ortografię, a do karty odpowiedzi egzaminatorzy zamiast nich przenoszą odpowiedzi nie wspominając o tym, że mają znacznie dłuższy czas i podwyższane oceny) Osoby z dysleksją w mojej szkole to osoby, dla ktorych nie ma różnicy czy dostaną 1 czy 2. Poprostu się nie uczą, ale nauczyciele zamiast ich posadzić na rok czy dwa w jednej klasie załatwiają im papierki z poradni że oni nie muszą znać danego materiału. Dzieki temu dzieciak zamiast przyłożyć się do nauki żeby zdać, podchodzi do szkoły w sposób lajtowy i nie ma wyrobionego nawyku uczenia się. Z powodu tego, iż co druga osoba ma jakąś "dysfunkcję" społeczeństwo staje się coraz mniej wykształcone... Nie twierdzę też że wszyscy dyslektycy to osoby tępe. Poprostu teraz wszystkim dają jakieś "dys" (dysleksję, dysortografię, dysgrafię, dyskalkulię, nawet ostatnio spotkałam się ze zdiagnozowanym"lękiem przed szkołą") Sama mam "dyslektykowe" porównanie-znajoma z głęboką dysleksją codziennie siadała z mamą i powtarzała materiał od podstaw. Rezultat? Jedne z najlepszych wyników w szkole. Znajomy dyslektyk żyjący na zasadzie "Jest dziś jakiś sprawdzian? Było coś zadane?", typowy gracz. Rezultat? 5 zagrożeń (oczywiście nauczyciele go przepuścili) ;)) zostawię to bez komentarza. Oczywiście to jest moja prywatna opinia. Proszę o uszanowanie jej.
Ada Olejniczak
Ada Olejniczak 4 godzin temu
+Hania Sloneczna Tylko, że tych przypadków jest już coraz mniej bo np. u mnie w szkole nie miały miejsca wydarzenia, które są tu opisywane w komentarzach ani przez ciebie. Mimo wszystko nie należy umniejszać dyslektyków za lenistwo i chętnie korzystających z "przywilejów" (mówię o wydłużaniu czasu i brak ocen za dyktando czy w moim przypadku - nie chodzenie do tablicy na matmie), bo chcą mieć normalne życie nastolatka bez stresów. Nie każdy ma takie wsparcie i siłę jakie ja miałam by walczyć z dysfunkcją. Druga sprawa, nie każdy jest skłonny do poświęceń i innym zależy bardziej na kontaktach towarzyskich, nauka nie jest dla nich istotna i należy to też w pełni zrozumieć, ponieważ jak już mówiłam jest groo osób bez dys i im się nie chce uczyć, nie jest to dla nich, a ludziom z dysleksją ma się chcieć bo ludzi leniwych bez dys kłuje, że ktoś nie ma "zasłużonej" szmaty w dzienniku. Taka postawa jest jeszcze bardziej wnerwiająca niż ci leniwi dys z "przywilejami".
Hania Sloneczna
Hania Sloneczna 16 godzin temu
+Przemysław Borecki Masz rację, że trochę nieuczciwie poszufladkowałam osoby. Jeśli cię to uraziło to przepraszam. Tak, jak sam to wywnioskowałeś miałam na myśl osoby, które częściej mają styczność z grami niż z chociaż cieńką książką. Sama jestem osobą, która cieszy się z życia i korzysta z niego jak najlepiej. Mimo to potrafię w danej chwili znaleźć piorytety oraz odróżnić rzeczy ważne od ważniejszych, więc wiem, że jeśli jest czas na powtórzenie, przećwiczenie wiadomości to zabawy odkładam na później. *Do wszystkich czytających* : *Pamiętaj, że to właśnie od Ciebie zależy twój los, twoja przyszłość - nikt za Ciebie nie przeżyje życia.* *Nie poddawaj się, bo każda pozorna porażka to lekcja.* *Walcz o swoje, ale zawsze doceniaj to, co masz.* *Pomagaj słabszym, niektórzy potrzebują wsparcia. Może właśnie od Ciebie?* *Uśmiech - minimalny wysiłek, miły gest. Potrafi zdziałać cuda.* *Kieruj się marzeniami - zamień fantazje w rzeczywistość.* *Pielęgnuj przyjaźnie, bo bez przyjaciół życie byłoby nudne.*
Hania Sloneczna
Hania Sloneczna 17 godzin temu
+Ada Olejniczak Właśnie takie osoby, jak ty szanuję. Wiem, że jedni mogą starać się ze wszystkich sił, a jednak nie są w stanie przyswoić danego materiału. Mogę się jedynie domyślać, że w szkole nie miałaś łatwo, a chodzenie do owej placówki nie wywoływało u ciebie przypływu euforii, lecz wręcz przeciwnie - stres. Bardzo cenię to, że sie nie poddałaś. Szczerze ci gratuluję i życzę dalszych sukcesów. W mojej wypowiedzi jednak chciałam podkreślić to, jak łatwo teraz dostać papiery, które obecnie często są traktowane jako "zwolnienie". Te zaświadczenia o dysfunkcjach nigdy nie powinny trafić do osób które nawet nie próbują zmierzyć się z problemami, tylko szukają wymówki.
Przemysław Borecki
Hania Sloneczna W pełni się z tobą zgadzam. Jedyne co mnie jednak zabolało to stwierdzenie, że "typowy gracz" to osoba żyjąca na zasadzie olewania szkoły. Nie wszyscy tak robią. Ja też czasami lubię w coś zagrać, ale przecież nie kosztem lekcji. Sam mam kilku znajomych również zainteresowanych grami, którzy jakoś godzą czas spędzany na gry (zazwyczaj w weekend) z ocenami. Kierujesz się utartym stereotypem "gracz=spędza cały dzień przed komputerem, konsolą, nie ma życia, ma gdzieś wszystko". Tak czy inaczej bardzo mądrze powiedziane, że dysleksja u niektórych staje się wymówką, a niektórzy starają się nadrobić materiał, co jest bardzo niesprawiedliwe, szczególnie dla uczciwie pracujących dyslektyków.
Ada Olejniczak
Ada Olejniczak 7 dni temu
Szkoda mi, że miałeś takie doświadczenia związane z dyslektykami. Ja mam dyskalkulię i lateralizację skrzyżowaną i nigdy nie byłam z tego dumna? Ani nie schlebiały mi te wszystkie "przywileje". Wykryto ją u mnie gdy miałam 10 lat. Z matmy w kl 1-3 od ZAWSZE byłam do tyłu. Dużo wolniej liczyłam w pamięci jednocyfrowe liczby, myliłam ze sobą znaki mnożenia i dzielenia itd. Po prostu tłumaczono mi, że nie mam do tego głowy. Później dostawałam wysokiej gorączki z nerwów w szkole z powodu chodzenia do tablicy, potrafiłam się rozpłakać z nerwów nad zadaniami, gdyż mimo regularnego odrabiania lekcji, liczenia zadań i pomocy rodziców w lekcjach nie wychodziło NIC. Po diagnozie w poradni wyszły wszystkie moje problemy i okazało się, że trzeba mój system nauki przywrócić do góry nogami i dzięki współpracy z nauczycielami od matematyki mam dziś szanse zdać maturę z matematyki. Moje problemy to nie jest brak zrozumienia matematyki, bo nie chce mi się uczyć, odrabiać lekcji, zajmuje się głupotami, wagaruję, wykręcam się od lenistwa. NIGDY przez cały okres edukacji nie olewałam szkoły, zawsze pilnowałam ocen, ZAWSZE robiłam zadania domowe i to z matmy i z polskiego, czasem ktoś pomagał, ale robiłam je OSOBIŚCIE. Po szkole miałam szereg zajęć pozalekcyjnych, które rozwijały moje mocne strony. NIGDY nie poszłam na wagary i NIGDY NIE BYŁAM LENIWA w stosunku do szkoły (ukończyłam szkołę muzyczną i robiłam zawodówkę i liceum zaoczne jednocześnie) Ale jest to problem złożony, który polega na błędach, które nie robi standardowy uczeń. Są to "banalne" błędy, na które nie mam wpływu, ponieważ mam problem z koncentracją i pamięcią krótkotrwałą. Przez dyskalkulię dużo wycierpiałam psychicznie przez stres związany z liczeniem zadań (może szlak trafić kiedy po milionowych próbach i staraniach nie może ci wyjść), brakiem pewności siebie związanym w wyniku parcia na matematykę i inne przedmioty ścisłe w szkole. Znienawidziłam matematykę, ponieważ zabrała mi radość szkoły i komfort psychiczny związany z liczeniem zadań, ponieważ w pewnym momencie przestajesz być pewien, czy aby na pewno dobrze myślisz. Jestem bardzo ograniczona co do studiów (studia na politechnice i ekonomiczne odpadają). Warto też zwrócić uwagę na fakt, że ze zrozumienie matematyki mają problemy ludzie bez wszystkich "dys". Wkurwia mnie to tak samo jak i ciebie, bo moim największym marzeniem jest pozbyć się tej kuli u nogi, która ciągnie się za mną od 6 roku życia i zabiera mi radość ze wszystkiego bo widzę ludzi, którym się nie chce uczyć, mimo iż oni żeby osiągnąć moje wyniki w nauce (średnia 4,5) muszą robić tak naprawdę połowę z tego co ja, bo zamiast spisać zadanie wystarczy, że zajrzą do książki/zeszytu, albo pójdą na 1h korków i potrafią. To tylko stawia mnie w gorszej pozycji bo ja NIGDY nie będę taka jak normalne dzieciaki, wystarczy, że zwykły, leniwy dzieciak weźmie się za naukę i moja ciężka praca idzie na marne. Ja nie mam takiego szczęścia i doceń to, że możesz swobodnie i bez większego problemu przyswajać wiedzę. Dla ciebie to wymysł, ale dla mnie to łzy, nerwy, strach i ciągła niepewność, a "wymyślanie" takich problemów to ostatnia rzecz, której chce.
Karius
Karius 10 dni temu
Ja zamiast małe D czasem napisze g
Dziewczyna Bez Twarzy
U mnie nikt nigdy nie zauważył dysleksji, bo podobno wypracowałam sobie metodę radzenia z tym i jest ona praktycznie niezauważalna. Dopiero gdy przeniosłam się do nowej szkoły w 8 klasie zrobili mi badania i okazało się że mam dysleksje
Zuzia Style
Zuzia Style 10 dni temu
Moja dwie koleżanki z klasy mają dysleksje i jedna zdaje do liceum plastycznego (jestem w ósmej klasie jak coś), robi różne bransoletki, lepi z plasteliny itp. Jeszcze mój były nauczyciel od angielskiego dodatkowego też jest dyslektykiem, a mimo to uczy.
Oliwia Jakubowska
Oliwia Jakubowska 10 dni temu
Mógłbyś zrobić odcinek o dyskalkulii? To też jest bardzo męczące, w moim przypadku obliczanie trudniejszych rzeczy jak np. Mnożenie, dzielenie, jest straszne. Jestem w ósmej klasie, nie pamiętam zasady dzielenia, dzielić pod kreskę też nie umiem. Niektóre rzeczy dodaję, odejmuję i mnożę na palcach póki się da. Wytłumaczenie mi czegokolwiek na lekcji i w domu to katorga. Jeden sprawdzian pisałam chyba cztery razy, aby wreszcie dostać trzy! Nie wiem co jeszcze mogłabym o tym napisać, ale jest to problem.
Hania Sloneczna
Hania Sloneczna 17 godzin temu
+Oliwia Jakubowska Dla inteligentniejszego społeczeństwa? Zaryzykowałabym
Oliwia Jakubowska
Nie szukam usprawiedliwienia, tylko mam na to dokument. Gdybyś człowieku musiał mi coś tłumaczyć to byś chyba zaczął walić głową o ścianę.
CamperowskyPL
CamperowskyPL 9 dni temu
Od podstawówki przez całe gimnazjum i technikum miałem problemy z matematyką i to takie, że nieraz w dzienniku miałem "palisadę", ale byłem ambitny, chciałem się uczyć a nauczyciele wiedzieli, że się nie obijam i dawali mi szansę. Ryłem te wszystkie zasady jak dziki, brałem różne korki i nie poddawałem się. Z matematyki byłem najgorszy w każdej klasie a jednak nigdy nie powtarzałem klasy, zdałem maturę (nienajgorzej zresztą) i skończyłem studia, więc nie chrzań, dziewczyno, że jesteś DYS tylko BIERZ SIĘ DO ROBOTY zamiast szukać dla siebie usprawiedliwienia w głupich filmikach.
Hania Sloneczna
Hania Sloneczna 9 dni temu
Zrób tak 1. Wyłącz telefon 2.Rób codziennie po kilkanaście przykładów na dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie 3.Codziennie rób zadania o wyższym stopniu trudności. 4.Ćwicz aż do skutku. Koniec. Proste? Proste. Nawet osoba z dyskalkulią może normalnie liczyć. Nie bez powodu mówi się "praktyka czyni mistrza". W końcu załapiesz i zapamiętasz zasady, tak samo jak wiesz że 1+1 to 2. Cieplutko pozdrawiam❤❤❤
Mikicat
Mikicat 10 dni temu
Niby mam dysleksję ale jakoś nie doświadczam tych problemów jak 7=1
Następny
Ja i moja dysleksja
11 miesięcy temu
Jak działa trądzik?
5 miesięcy temu
CEZAR - FAKTY NIE MITY
3 miesięcy temu
Jak działa oko?
16 dni temu
Urdu Movies | 1x54 Black Clover | Marvel's Daredevil - Season 3